Marek Jakubiak , właściciel Browarów Regionalnych i poseł, robi to, czego nie zrobił jeszcze żaden producent alkoholu na świecie – domaga się zakazu promocji własnych produktów. W kraju, gdzie można reklamować tylko piwo, jego postulat brzmi jak manifest przeciwko systemowi.
Historia lubi się powtarzać. W latach 90. premier Jerzy Buzek podwyższał akcyzę na alkohol tak długo, aż doprowadził do upadku kilkuset polskich browarów. Dziś podobny scenariusz może się powtórzyć, ale tym razem jeden z producentów proponuje radykalne rozwiązanie.
Jakubiak nie ukrywa, że jego postulat wynika z faktu, że małe polskie browary nie mają szans w starciu z budżetami marketingowymi zagranicznych koncernów. Zakaz reklamy miałby zrównać warunki gry, pozwalając konkurować jakością zamiast krzykliwymi spotami.
Branża alkoholowa czuje się oszukana przez obecny rząd. Wcześniejsze ustalenia przewidywały stopniowe podwyżki akcyzy o około 5 procent rocznie do 2027 roku w ramach tzw. mapy drogowej. Nagły skok o 15 procent burzy te wszystkie kalkulacje.
Przedstawiciele branży piwnej nie ukrywają frustracji. Ich zdaniem rząd wprowadza politykę, która systematycznie niszczy polskie firmy na rzecz zagranicznych koncernów. Większość rodzimych browarów nie ma środków na rozbudowane kampanie marketingowe.
Problemem jest także specyfika polskiego rynku. Ceny dyktują wielkie sieci handlowe, które często traktują piwo jako produkt przyciągający klientów – nawet kosztem marży. W efekcie na półkach piwo może być tańsze od wody, co prowadzi do całkowitego wypaczenia rynku.
Polscy producenci muszą mierzyć się z dodatkowymi trudnościami finansowymi. Podczas gdy zaliczki na akcyzę płacone są codziennie, duże sieci przedłużają terminy płatności nawet do dwóch miesięcy. Podwyżka akcyzy jeszcze bardziej pogorszy tę nierównowagę finansową.
Postulat Jakubiaka znajduje nieoczekiwane poparcie. Badania IBRiS pokazują, że połowa Polaków popiera zakaz reklamy piwa. Także prezes UOKiK Tomasz Chróstny postuluje ograniczenia promocji alkoholu w mediach społecznościowych i podczas wydarzeń sportowych.
Czy Polska wprowadzi zakaz, którego domaga się… sam producent?
Paradoksalnie, społeczeństwo wydaje się być gotowe na radykalne zmiany w branży alkoholowej. Moment przełomu w świadomości społecznej już nastąpił – teraz pozostaje pytanie, czy politycy rządzący zdążą dostrzec, czego rzeczywiście oczekują od nich wyborcy.
Z pełną aprobatą przyjmujemy stanowisko posła Marka Jakubiaka dotyczące zakazu reklamy piwa. Jego postulat to przełomowa inicjatywa, która zasługuje na najwyższe uznanie i bezwzględne poparcie.
Po raz pierwszy w historii producent alkoholu ma odwagę przyznać, że marketing jego branży wyrządza społeczne szkody. To nie tylko biznesowy rachunek – to przede wszystkim wyraz odpowiedzialności społecznej, której tak bardzo brakuje w tej branży.


