czwartek, 12 lutego, 2026
Strona domowa > Artykuły > Programy Ograniczania Picia – czy warto próbować?

Programy Ograniczania Picia – czy warto próbować?

Programy ograniczania picia, nie są niczym nowym w strategii pracy z osobami uzależnionymi. Dają one możliwość wyboru własnej drogi trzeźwienia każdemu pacjentowi, traktując go podmiotowo i z szacunkiem dla jego decyzji. Powstały jako efekt wieloletnich debat specjalistów, na temat przypadków osób, które pomimo zdiagnozowanego uzależnienia potrafiły używać alkoholu w sposób umiarkowany. Od samego początku jednak uważano, że szansa długotrwałego powodzenia takiego podejścia, dotyczy jedynie osób u których uzależnienie nie jest mocno nasilone. Podstawowe zalecenia dotyczące tychże strategii wskazują na ukierunkowanie terapii na wprowadzenie picia limitowanego. Należy w tym miejscu podkreślić jednak, że w zaleceniach tych na pierwszym miejscu i tak stawia się dążenie do całkowitej abstynencję.

REKLAMA

Nie każdy pacjent, przychodzący do poradni leczenia uzależnień jest w stanie zaakceptować pełną trzeźwość. Często zobowiązany do leczenia odwykowego przez sąd, przychodzi tam jedynie w celu zdobycia odpowiedniego potwierdzenia, że terapię podjął. Nie ma zamiaru przestać pić. Chce tylko aby inni dali mu spokój i nie przeszkadzali w dalszym sięganiu po alkohol. Mówiąc takiemu człowiekowi o konieczności pełnej trzeźwości, na wstępie zamykamy sobie możliwość zatrzymania go na dłużej.

Co w takim razie, gdy wybór oddamy w ręce pacjenta?

Gdy uszanujemy jego decyzję i fakt, że na obecną chwilę nie jest w stanie całkowicie odstawić alkoholu? Terapeuta przestaje być w tym momencie osobą dyrektywnie narzucającą pacjentowi swoje przekonania i postawy osoby wiedzącej lepiej od samego pacjenta co jest dla niego dobre. Zadaniem terapeuty na tym etapie jest analiza dotychczasowego sposobu picia pacjenta, edukacja oraz motywowanie pacjenta do próby ograniczenia / limitowania swojego picia. Wszystko zgodnie z przygotowanym kontraktem. Zwróćmy uwagę, że postawa terapeuty jest dalece odbiegająca od przyjętej i realizowanej od lat w Polsce, roli dyrektywnej i konfrontującej.

Uzależnienie nie jest zero – jedynkowe. Nie ma dwóch takich samych pacjentów. Jest zjawiskiem złożonym i heterogenicznym o różnym obrazie klinicznym, nasileniu i objawach. Nie każdy przypadek można kwalifikować do tego typu programów, licząc na długotrwałe efekty umiarkowanego picia.

Pytanie zatem, czy upierać się przy pełnej trzeźwości u kogoś, kto nie ma zamiaru przestać?

Programy ograniczania picia stosuje się w takim przypadku okresowo, obniżając systematycznie limity wypijanego alkoholu, próbując jak najbardziej zbliżyć się do pełnej trzeźwości. W chwili, kiedy pacjentowi nie udaje się utrzymać wyznaczonych ilości, pojawia się obszar do pracy i pytanie, dlaczego się nie udaje? Programy ograniczania picia skupiają się ponadto na rozbrojeniu dotychczasowego modelu picia i funkcjonowania pacjenta. Polega to na tym, że w sytuacjach, miejscach, stanach emocjonalnych, które dotychczas kojarzyły się z alkoholem, należy utrzymywać trzeźwość. Ustalone ilości limitowane można wypić w sytuacjach i miejscach „neutralnych”.

W Polsce coraz więcej osób skłania się do realizacji POPów, szczególnie wobec osób niezmotywowanych. Niemożność trzymania się przez nich wyznaczanych limitów bardzo często pokazuje im stopień uwikłania we własne uzależnienie. Jest to wówczas czas, na propozycję zmiany strategii trzeźwienia i zwrócenie się ku pełnej abstynencji.

Nie bez znaczenia ma teraz także relacja terapeutyczna, którą przez okres „ostatnich doświadczeń” pacjenta, buduje on z terapeutą. Pamiętajmy, że nadrzędnym celem jest pełna trzeźwość ale nie każdy jest na nią gotowy na każdym etapie życia. Decyzję o zmianie można podjąć w każdej chwili. Ważne, żeby chcieć się przyjrzeć, popracować i zdecydować. Każdy jest przecież najlepszym ekspertem od własnego życia.


Polecamy także:

2 thoughts on “Programy Ograniczania Picia – czy warto próbować?

  1. 80 lat od opublikowania Wielkiej Książki AA, a terapeuci dalej w czarnej dupie są. Czynny alkoholik nie ma żadnego wyboru jeśli chce żyć. Jeśli bym potrafił pić kontrolowanie ,nie potrzebował bym żadnej pomocy. Wypił bym dwie 50-tki i koniec. Nie byłbym alkoholikiem. Nie potrafiłem!!! a dobre rady, przestań pić, ogranicz picie, zmień rodzaj alkoholu powodują że alkoholik stacza się dalej. W pewnym momencie nie jest w stanie się zatrzymać, nadchodzi nieuchronny koniec.

    1. Dokladnie kto nie przezyl i nie doswiadczyl opowiada tylko przypuszczenia ktore sie niesprawdzaja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.