czwartek, 12 lutego, 2026
Strona domowa > Alkoholizm > SIŁA TKWI W ZESPOLE

SIŁA TKWI W ZESPOLE

Doświadczenia pokazują, że największe przeszkody w unowocześnianiu oferty programowej placówki znajdują się najczęściej w głowach, to znaczy w sposobie myślenia terapeutów.

REKLAMA

 

Wszystko zaczęło się w 1995 roku, kiedy to uchwałą Rady Miasta został powołany Miejski Ośrodek Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Rzeszowie. Zespół terapeutyczny, który miał przystąpić do pracy, składał się z dwóch lekarzy zatrudnionych na pół etatu i psychologa. Mieliśmy ukończony kurs psychoterapii w nurcie psychodynamicznym i wymyśliliśmy, że w Ośrodku będziemy leczyć pacjentów neurotycznych i z zaburzeniami osobowości, traktując to jako profilaktykę choroby alkoholowej. Tymczasem do Ośrodka zaczęły się zgłaszać osoby uzależnione od alkoholu. Nasza niekompetencja spowodowała rozpaczliwy telefon do Zosi Sobolewskiej z prośbą o przyjęcie na STU kogoś z zespołu. Dzięki temu jedna osoba mogła uczestniczyć w Studium, a w ofercie naszej placówki pojawiły się nowe elementy.

Od września 1996 roku zespół zaczął się powiększać, w tej chwili liczy sześć osób, większość to absolwenci STU, jedna osoba jest w trakcie szkolenia. Wraz ze wzrostem doświadczeń, dostrzegaliśmy coraz większe braki w ofercie programowej. W 1997 roku poprosiliśmy Jacka Kasprzaka o skonstruowanie dla naszych pacjentów spójnego, nowoczesnego programu terapeutycznego, który zapewniałby możliwość dokonania zmian na wielu płaszczyznach życia u osób uzależnionych od alkoholu. W efekcie od grudnia 1997 roku w ośrodku zaczął funkcjonować Program „Kochanowskiego” autorstwa Marii i Jacka Kasprzaków.

PROGRAM TERAPEUTYCZNY OŚRODKA

Nowy Program wydał nam się bardzo trudny, ponieważ zmieniła się cała koncepcja uczestniczenia pacjentów w terapii. Strategia i struktura pracy terapeutycznej pozostała ta sama, zmieniły się natomiast formy uczestnictwa pacjentów w terapii, oraz sposób pracy terapeutycznej. Podstawową technologią pracy są Osobiste Plany Terapii. Stanowią one „mapę” wskazującą podstawowe kierunki i tematy pracy terapeutycznej, jednocześnie są przewodnikiem określającym w jakich zajęciach terapeutycznych I pacjent powinien wziąć udział.

Program „Kochanowskiego” składa się z dwóch części: Intensywnego Programu Terapii Uzależnień, trwającego 6-8 miesięcy i after care trwającego około 14 miesięcy. W pierwszej części Programu zawarte się następujące etapy pracy terapeutycznej:

  • Motywowanie do terapii;
  • Budowanie tożsamości alkoholowej;
  • Rozpoznawanie i radzenie sobie z głodem alkoholowym;
  • Rozbrajanie mechanizmów uzależnienia;
  • Praca nad bezsilnością wobec alkoholu;
  • Zapobieganie nawrotom choroby.

Drugi etap after care koncentruje się wokół pracy nad rozwiązywaniem problemów osobistych pacjentów, rozwojem umiejętności życiowych oraz rozbrajaniem mechanizmów uzależnienia funkcjonujących dalej, mimo zaprzestania picia.

Etapy te realizowane są w grupach: edukacyjnych, „Przewodnik Samopoznania”, „Mój Problem”, „Treningi Umiejętności Służących Zdrowieniu”, „Zapobieganie Nawrotom Choroby”, „Mój Problem – after care” oraz w maratonach: „Duchowość”, „Złość”, „Poczucie własnej wartości”. Wszystkie grupy są otwarte. Jest ich około 13-16 w ciągu tygodnia, w godzinach dopołudniowych i popołudniowych.

Warunkiem uczestnictwa pacjenta w terapii jest podpisanie z nim kontraktu terapeutycznego, w którym terapeuta zobowiązuje się do ułożenia pacjentowi OPT, a pacjent -między innymi – do rzetelnego i terminowego realizowania zadań wynikających z planu.

TRUDNOŚCI l MOCNE STRONY PROGRAMU

Najtrudniejsze wydawało nam się zwiększenie intensywności pracy. Program wymaga od członków zespołu dyscypliny, współpracy, wymiany informacji oraz zmiany organizacji czasu. W ciągu ośmiu godzin pracy każdy terapeuta prowadzi trwającą 2,5 godziny grupę terapeutyczną, robi zapiski dotyczące osób uczestniczących w zajęciach, oraz przeprowadza ok. sześciu konsultacji indywidualnych. Służą one diagnozie nozologicznej i problemowej, omówieniu pracy pacjenta wynikającej z OPT oraz monitorowaniu zmian zachodzących w jego życiu. Dodatkowym elementem codziennej pracy jest układanie OPT.

W pierwszych miesiącach po wprowadzeniu programu uciążliwa była zbyt duża ilość pacjentów na niektórych grupach. Wynikała ona z tego, że wpisując pacjentowi terminy realizacji zadań nie mogłyśmy przewidzieć, ilu pacjentów zostanie skierowanych na tę samą grupę przez inne terapeutki. Rozwiązaniem okazało się wprowadzenie zapisów na poszczególne grupy, tak by ich liczba nie była większa niż osiem osób. W praktyce wygląda to tak, że pacjenci sami zapisują się na grupy terapeutyczne do zeszytu znajdującego się w Klubie Pacjenta.

Specyfiką programu jest sposób funkcjonowania grup, w których ze względu na małą dynamikę ciężar pracy spoczywa na terapeucie. Spowodowane jest to tym, że grupy są otwarte, a przychodzący na nie pacjenci słabo się znają.

Trudne było dla nas także przestawienie się na inną technologię pracy, w której OPT nie jest dodatkową ofertą i uzupełnieniem bazowego programu, ale organizuje sposób korzystania z programu. Przez pierwsze kilka miesięcy naszym nieustannym zmartwieniem było to, czy wszyscy pacjenci na czas dostaną OPT, czy ci, którzy wchodzą do programu, będą wiedzieli, jak z niego korzystać, czy samodzielne zapisywanie się na grupy nie będzie dla nich zbyt trudne. W większości były to projekcje naszych obaw – program wydawał się niezwykle skomplikowany. W miarę upływu czasu, nabywania doświadczeń, zaczęłyśmy dostrzegać coraz więcej jego zalet.

Po pierwsze: Program „Kochanowskiego” jest pozbawiony rutyny. Terapia, ze względu na dużą indywidualizację podejścia do pacjenta, jest zawsze procesem twórczym, wymagającym uzasadnienia dla kolejnych problemów dawanych pacjentowi do zrealizowania. Każdy pacjent jest inny, jego choroba rozwinęła się w innym kontekście doświadczeń i czynników wewnętrznych, dlatego OPT jest dostosowany do indywidualnych potrzeb. Nie wyobrażamy sobie teraz pracy bez OPT, które pozwalają nam całościowo podchodzić do pacjenta i uruchamiają twórcze myślenie w poszukiwaniu pomysłów na przebieg procesu terapii. Dużą zaletą programu jest to, że przestałyśmy być niewolnikami procedur terapeutycznych, pozbyłyśmy się nastawienia „całość dla wszystkich w tym samym czasie”.

Takie podejście stwarza możliwość efektywnej terapii z pacjentami, z którymi większość terapeutów odwykowych nie lubi pracować. Są to pacjenci z deficytami intelektualnymi, tak zwani „przymusowi”, pacjenci z przeszłością kryminalną, młodociani. Dla nich składamy OPT z elementów, jakie są w stanie przyjąć ze względu na swoje ograniczenia i cechy psychologiczne.

POMOC RODZINIE Z PROBLEMEM ALKOHOLOWYM I OFIAROM PRZEMOCY

Nasz ośrodek oferuje też pomoc osobom z rodzin z problemem alkoholowym. Obok jednorazowych porad osoby współuzależnione (głównie żony) mogą uczestniczyć w grupie psychoedukacyjnej, gdzie zdobywają wiedzę na temat choroby alkoholowej i jej wpływu na rodzinę, mają możliwość rozpoznawania i zamiany swoich zachowań, które uniemożliwiają im zdrowe funkcjonowanie. Niektóre pacjentki mają ułożone OPT, które realizują na grupie. Każda jednocześnie korzysta z kontaktu indywidualnego. W razie potrzeby, gdy zbierze się grupa, która ukończyła cykl zajęć edukacyjnych, uruchamiamy grupę terapii pogłębionej dla osób z rodzin z problemem alkoholowym.

Pomagamy także dzieciom z rodzin z problemem alkoholowym i Dorosłym Dzieciom Alkoholików. Dużą trudnością na tym polu jest brak grup terapeutycznych dla tych pacjentów. Wynika to przede wszystkim z ograniczonych możliwości czasowych i kadrowych. W razie potrzeby organizujemy sesje rodzinne przeprowadzane według procedury Haliny Ginowicz i prowadzimy konsultacje małżeńskie.

Od stycznia 1998 roku Urząd Miasta zobligował nas do uruchomienia telefonu interwencyjnego dla ofiar przemocy. Telefon funkcjonuje, lecz z powodu braku dodatkowych dotacji finansowych, potrzebnych chociażby do uruchomienia oddzielnej linii telefonicznej, nie spełnia wymogów działania takiej sieci interwencyjnej. Braki, wynikające z obiektywnych trudności, rekompensujemy poprzez zaangażowanie w pomoc ofiarom przemocy. Z każdą osobą, która do nas dzwoni staramy się spotkać i zapewnić natychmiastowe wsparcie. Udzielamy wskazówek i pomocy zapewniającej bezpieczeństwo, uczymy podstawowych umiejętności potrzebnych w sytuacji przemocy gorącej, pomagamy pisać pisma do sądu, kierujemy ofiary przemocy do odpowiednich służb, z którymi współpracujemy, zgłaszamy zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, występujemy również jako świadkowie w sprawach karnych. W przyszłości chciałybyśmy uruchomić grupę dla ofiar przemocy, gdzie mogłyby one nie tylko zdobywać wiedzę i dzielić się doświadczeniami oraz sposobami radzenia sobie, ale też w późniejszym etapie pracować głębiej nad wyzwalaniem się z traumatycznych doświadczeń. Komfortową sytuacją dla nas i naszych pacjentek byłaby możliwość kontaktu z prawnikiem, który byłby zatrudniony w Ośrodku. Słabością naszego regionu jest brak miejsca – hostelu, schroniska, gdzie ofiary przemocy mogłyby się schronić w sytuacjach kryzysowych.

REFLEKSJE KOŃCOWE

Doświadczenia pokazują, że największe przeszkody w unowocześnianiu oferty programowej placówki znajdują się najczęściej w głowach, to znaczy w sposobie myślenia terapeutów. Wszystkie ograniczające przekonania, np. „tego się nie da zrobić, nie damy rady, jest nas za mało, jesteśmy za głupie, pacjenci na to nie pójdą, to dla nich za trudne” były również elementem naszego myślenia. Doszłyśmy jednak do tego, że skoro pacjentom mówimy: „potrafisz, spróbuj, uda ci się, warto” , te same wzmacniające komunikaty możemy zastosować w stosunku do siebie. Okazało się również, że nieefektywnie wykorzystywałyśmy czas pracy, mimo ciągłego zapracowania.

Ogromnym atutem przy wprowadzaniu i realizacji programu jest nasze wykształcenie psychologiczne i psychoterapeutyczne – ukończone podyplomowe kursy psychoterapii. Pozwala nam ono dobrze rozumieć proces zmian zachodzących u pacjenta i elastycznie wykorzystywać elementy programu w celu kierowania tym procesem.

Funkcjonowanie tak „wymagającego” programu byłoby niemożliwe bez przyjacielskich relacji. Polegają one na wzajemnym wspieraniu się, wymianie doświadczeń i wiedzy. Udaje nam się również unikać rywalizacji. Priorytetem jest dobro pacjentów, większą wartością jest dla nas zespół, niż ambicje osobiste. Poza tym, lubimy naszych pacjentów.

Terapia uzależnienia i współuzależnienia nr 2(5)/99

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.